Dzisiaj jest

czwartek,
21 stycznia 2021

(21. dzień roku)

Licznik

Liczba wyświetleń:
12791110

Wyszukiwanie

II niedziela zwykła (rok B), 17 stycznia 2021 – komentarz do Ewangelii

● Rozważa: ks. Jakub Dzierżak ●

II niedziela zwykła, rok B (17 stycznia 2021 r.)
Ewangelia: J 1,35-42 ●

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem.

Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?»

Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.

Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa.

 

A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.

Ewangelia najbliższej niedzieli zwraca uwagę na ucho. Ucho, które jest otwarte i nastawione na odbiór komunikatów Boga. Nabycie umiejętności wyłapywania wiadomości Boga z ogromu informacji, które nas bombardują, może spowodować, że staniemy się influencerami Boga, mającymi pozytywny wpływ na innych ludzi.

Skąd takie określenie „influencer”? Pochodzi ono z języka mediów społecznościowych
i oznacza osobę, która ma duże oddziaływanie na internautów poprzez umieszczane treści. Tego określenia użył również papież Franciszek w odniesieniu do Maryi zarówno w czasie ŚDM w Panamie, jak też w adhortacji apostolskiej Christus vivit (punkt 44). Chodziło o to, że Maryja poprzez swoją zgodę na Bożą wolę, wcześniej usłyszaną, oraz zaangażowanie stała się narzędziem, którym Bóg posłużył się w sposób wspaniały
w historii.

W jaki sposób stać się takim influencerem Boga? Na to pytanie odpowiada nam niedzielna Ewangelia. Możemy w niej zauważyć dwóch influencerów: Jana Chrzciciela oraz Andrzeja. Jan Chrzciciel, krewny Jezusa, od młodości przygotowywał się do wyjątkowej misji Poprzednika Chrystusa, który miał ogłosić Jego obecność oraz przygotować ludzi na Jego przyjęcie. W tym celu Jan spędził sporo czasu na pustyni, gdzie w samotności i trudnych warunkach uczył się wyłapywać komunikaty Boga. Dzięki temu później, gdy chrzcił nad Jordanem, dwukrotnie spotkał Jezusa i dwukrotnie powiedział o Nim: oto Baranek Boży. Zdanie składające się z trzech wyrazów, niepozorne, a właśnie dzięki niemu Jan stał się wielkim influencerem Boga, ponieważ pobudził zainteresowanie dwóch swoich uczniów: Andrzeja oraz drugiego, którego imienia nie znamy (możemy tylko przypuszczać, że był nim właśnie Jan Ewangelista). Tych dwóch uczniów poszło za Jezusem, ponieważ byli ciekawi, kim On jest, gdzie mieszka i jak żyje. Gdy spędzili dzień w towarzystwie Jezusa, słuchając Jego słów, tak się Nim zachwycili, że z kolei Andrzej stał się influencerem Jezusa i poszedł odszukać swojego brata, Szymona (później Piotra). Opowiedział mu to, co słyszał i widział,
a potem przyprowadził Szymona do Jezusa, żeby sam już mógł się przekonać o Jego wspaniałości.

Jak widzimy, wszystko zaczyna się od otwartego i nastawionego ucha. Bóg cały czas sieje swoje słowo, ciągle je wypowiada i czeka, aż trafi na dobry grunt. Jeśli usłyszymy Ewangelię, przyjmiemy ją i przekonamy się, jak bardzo jest piękna, staniemy się influencerami Boga, czyli osobami, które będą miały pozytywny wpływ na ludzi
z naszego otoczenia. Takie narzędzia pragnie mieć Bóg w swoim warsztacie. Obyśmy mogli dostąpić tego zaszczytu!

Niedziela Chrztu Pańskiego (rok B), 10 stycznia 2021 – komentarz do Ewangelii

● Rozważa: ks. Szymon Kłak ●

Niedziela Chrztu Pańskiego, rok B (10.01.2021)Niedziela Chrztu Pańskiego (rok B), 10 stycznia 2021 – komentarz do Ewangelii

Ewangelia: Mk 1, 7-11 ●

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jan Chrzciciel tak głosił: «idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».

W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na Niego. A z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

Woda (nie)zwykła

 

● Rozważa: ks. Szymon Kłak ●

Siła i moc tkwi w prostocie!

Woda – mamy jej aż nadto. Bardzo pospolita „rzecz”. Leje się ciurkiem z każdego kranu, widać ją, jak nieraz wylewa się z mórz, rzek, jezior. Nic szczególnego, nic specjalnego – bezbarwna, przezroczysta, bez specjalnego smaku. Jest dla nas czymś tak oczywistym, tak naturalnym, że rzadko ją doceniamy. Ale to właśnie ją wybrał Pan i sprawił, że stała się nośnikiem wielkiego bogactwa, niepomiernej łaski.

Woda jest materią chrztu, bez niej ten sakrament się nie odbędzie (wyjątkiem jest „chrzest krwi”). Można powiedzieć, że jest także materią życia, bez niej nie jesteśmy w stanie przetrwać zarówno fizycznie, na tym świecie, jak również narodzić się do życia, które już się nie skończy. Aż trudno uwierzyć, że wody chrztu obleją nas tak ogromnym błogosławieństwem, że dzięki nim staniemy się dziećmi samego Boga – ukochanymi, w których będzie miał upodobanie; że otrzymamy Ducha Świętego, który pomoże nam wypełniać przykazania Pana i poprowadzi nas Jego ścieżkami; że otrzymamy przyjaźń Najwyższego, Jego wierność i lojalność. Tyle otrzymamy i to zupełnie za darmo. Uwaga, nikt nam tego nie odbierze. Jedyne niebezpieczeństwo, jeśli chodzi o korzystanie z tych wspaniałych darów, pochodzi od nas samych – możemy w to wszystko nie uwierzyć. Wody chrzcielne, podobnie jak wody pitne, rzeczne, jeziorne, morskie, mogą się okazać dla nas jakąś przeciętnością, pospolitością, czymś, o czym się nie pamięta, czego się nie rozważa, na czym się nie skupia. I to jest dla nas wierzących, ochrzczonych największe zagrożenie.

Niewiara kradnie łaskę. Brak zaufania ją zabiera. Teksty liturgii słowa bardzo dosadnie dziś podkreślają: zaufaj. Bóg jest niepojęty, działa w sposób dla nas niezrozumiały, tajemny, ale słuchaj, zaufaj, a „żyć będziesz”. Pan działa w prostocie, uwierz w to. My niestety często silimy się na skomplikowanie. Sami próbujemy być wyrafinowani i w podobny sposób postrzegamy naszego Stwórcę. Niemniej jednak Słowo mówi wprost: „myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami”.On zawsze jest przed człowiekiem, myśli i wybiera inaczej. Do nas należy to zaakceptować i poddać się Jego intuicji.

Dobrze, że mamy takąniedzielę, która przypomina nam o chrzcie orazpomaga jeszcze raz pochylić się nad tym wyjątkowym faktem. Przywołuje to najważniejsze wydarzenie życia, kiedy umarliśmy dla świata, a urodziliśmy się dla Boga. Kiedy zanurzyliśmy się w Jego miłości, dobroci, miłosierdziu oraz przyjaźni. Podziękujmy jeszcze raz za ten wielki i niezasłużony zupełnie dar. Otrzymaliśmy go bezpłatnie, za darmo, ale żeby w nas trwał i się rozwijał, musimy ufać oraz wierzyć. A przez zaufanie i wiarę zacieśniać naszą wieź z Najwyższym Panem.

Święta

Czwartek, II Tydzień zwykły
Rok B, I
Wspomnienie św. Agnieszki, dziewicy i męcz.

Sonda