Dzisiaj jest

czwartek,
27 stycznia 2022

(27. dzień roku)

Licznik

Liczba wyświetleń:
17224675

Wyszukiwanie

III Niedziela Zwykła, rok C, 23.01.2022 – komentarz do Ewangelii

Jesteśmy posłani przez Pana!

● Rozważa: dk. Piotr Wąsacz ●

III Niedziela Zwykła (C), 23.01.2022,
Ewangelia: Łk 1, 1-4; 4, 14-21●

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. W owym czasie: Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana. Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście.


jezus naucza

We współczesnym świecie coraz częściej podejmuje się dyskusję na temat wartości i sensu ludzkiego życia. Wielu specjalistów wyraża swoje opinie na temat tego jak żyć, sugerują, co robić, a czego unikać, by osiągnąć życiowe spełnienie, czerpać satysfakcję z każdej przeżywanej chwili, a do tego rozwijać swoje umiejętności.

Pośród tych rad często wymienia się potrzebę niezależności. „Tylko wtedy, gdy będziesz samodzielny, to znaczy niczym nieskrępowany, będziesz mógł bez przeszkód się rozwijać i realizować. Wszystko, co w jakikolwiek sposób przeszkadza ci w dążeniu do obranych celów, należy usunąć”. Taką lub podobną narrację bardzo często możemy usłyszeć w naszej codzienności. Jako ludzie wierzący stajemy w konfrontacji z promowanymi dzisiaj wartościami. Jak się w tym odnaleźć? Jakie przyjąć stanowisko?

Cenne wskazówki możemy odnaleźć w dzisiejszej kolekcie, czyli modlitwie, którą kapłan odczytuje przed pierwszym czytaniem, oraz w Ewangelii. Jeżeli dobrze wsłuchamy się w tekst wypowiadanej modlitwy, z całą pewnością zwrócimy uwagę na zawarte w niej szczególne sformułowanie. Kapłan w imieniu wszystkich zgromadzonych prosi, by Bóg „kierował naszym życiem według swego upodobania, abyśmy w imię Jego umiłowanego Syna, mogli obfitować w dobre uczynki”. Każdy z nas po tych słowach powie „Amen”. Czy w czasie wypowiadania tego słowa zdajemy sobie sprawę, że zgadzamy się na przeczytane wcześniej stwierdzenie? Czy jesteśmy świadomi, że wyrażamy pragnienie bycia prowadzonymi przez Boga w naszej codzienności?

Taka postawa jest wyraźnie przeciwna w odniesieniu do tej, którą preferuje dzisiejszy świat. Człowiek w tym stwierdzeniu deklaruje pragnienie bycia prowadzonym przez Boga i pozwala Mu ingerować w swoje życie. Ta decyzja wypływa ze świadomości, że Bóg jest źródłem istnienia człowieka i tylko On jest mu w stanie dać prawdziwe szczęście. To Boże prowadzenie nie jest jakąś niewolą, która zakłada życiową porażkę, wręcz przeciwnie –przynosi ono wiele korzyści. O tym mówi nam druga część kolekty. Jej treść sugeruje, że oddanie się pod panowanie Boga umożliwia człowiekowi pełnienie dobrych uczynków i okazywanie miłości bliźniemu, a w konsekwencji dążenie do świętości, do życia wiecznego.

Ewangelia z dnia dzisiejszego ukazuje nam Jezusa, który na początku swojej działalności przychodzi do synagogi w rodzinnym Nazarecie. Chrystus odczytuje fragment z proroctwa Izajasza, który jest swego rodzaju programem Jego ziemskiego życia. Trzeba zwrócić uwagę, że te słowa nie odnoszą się tylko do Jezusa, ale także do każdego człowieka ochrzczonego! Każdy z nas w sakramencie chrztu został włączony do wspólnoty Kościoła, namaszczony olejem krzyżma świętego i posłany, aby „ubogim nieść dobrą nowinę, więźniom głosić wolność, a niewidomym przejrzenie; aby uciśnionych odsyłać wolnymi, aby obwoływać rok łaski Pana.” (por. Łk 4, 18b-20). Jako ludzie ochrzczeni jesteśmy powołani do tego, by świadczyć o Chrystusie, tam gdzie żyjemy i głosić Jego imię każdemu napotkanemu człowiekowi.

Odpowiedzmy z radością na usłyszane dzisiaj Słowo i prośmy Boga, abyśmy potrafili oddać się pod Jego panowanie, a przez to obfitować w dobre uczyni oraz realizować Jego misję głoszenia Ewangelii i prowadzenia innych ludzi do życia wiecznego.

II Niedziela Zwykła, rok C, 16.01.2022 – komentarz do Ewangelii

Rozpocznij z sercem przy Sercu!
● Rozważa: ks. Jakub Dzierżak ●

II Niedziela Zwykła, rok C (16.01.2022 r.)
Ewangelia: J 2,1-11 ●

Giotto-Wesele-w-Kanie

W ubiegłym tygodniu rozpoczęliśmy kolejny Okres Zwykły. Pierwsza część tego okresu potrwa do Środy Popielcowej. W tym czasie poznajemy Chrystusa podczas jego publicznej działalności – nauczania, czynienia cudów i tworzenia pierwszej wspólnoty Kościoła. Słowo Boże na początek tego okresu – i ciągle jeszcze na początek roku – jest niezwykłe. Bóg zaprasza nas do swojego Serca.

Ewangelia drugiej niedzieli zwykłej w cyklu „C” to opis objawienia się Jezusa w Kanie Galilejskiej. Prawdopodobnie dobrze znamy ten fragment Ewangelii Janowej. Spróbujmy tym razem odczytać go wraz z treścią pierwszego i drugiego czytania, a odsłoni się nam wspaniałe orędzie, które możemy wziąć sobie mocno do serca.

Apostoł Jan zabiera nas na wesele do Kany, małej miejscowości niedaleko Nazaretu. Nastrój jest bardzo radosny i pogodny. Nowożeńcy oraz ich bliscy cieszą się nowym małżeństwem, jednak za chwilę okaże się, że to nie oni będą grali pierwsze skrzypce na tym weselu. Radość weselną zakłócił pewien kłopot, w tamtych czasach (choć myślę, że dzisiaj byłoby podobnie) bardzo poważny – zaczęło brakować wina. Brak tego napoju radości mógłby być kompromitacją dla organizatorów przyjęcia. Jezus, idąc za prośbą swojej Matki, godzi się zaradzić sytuacji. Wykorzystuje ją, aby objawić coś o wiele większego. Przemieniając wodę w wino, sam objawia siebie jako Oblubieńca, czyli Pana Młodego, który bierze sobie za Małżonkę lud wybrany – nazywany potem wspólnotą Kościoła. Ostatecznie wypełni się to na krzyżu, gdy zostanie przelana Najświętsza Krew – znak nierozerwalnego przymierza miłości między Bogiem a człowiekiem. Jezus, zadając to zagadkowe pytanie Maryi: „czy jeszcze nie nadeszła godzina moja”, już zwraca uwagę na „godzinę” Krzyża, gdy Jego miłość zostanie przypieczętowana.

Jeśli weźmiemy teraz treść pierwszego czytania, zobaczymy niezwykłe wypełnienie proroctw Starego Testamentu. Jerozolima, czyli znak wszystkich wierzących w Boga, nazywana „Spustoszoną” ze względu na dawne grzechy i niewolę, będzie przemianowana na „Poślubioną” i „Moje w niej upodobanie”. Bóg chce poślubić sobie swój wybrany lud, chce być tak blisko niego i tak bardzo się z nim zjednoczyć! Bóg chce kochać Ciebie tak samo, jak mąż powinien kochać swoją żonę, a nawet jeszcze bardziej!

Czasami trudno uwierzyć, że Bóg naprawdę ma taką miłość do mnie. Kim ja jestem, żeby On aż tak bardzo się o mnie troszczył? Może czasem nie widzimy tej miłości Boga, ponieważ cierpienie nam to zasłania. Z pomocą może nam przyjść wspólnota Kościoła, ukazana w drugim czytaniu jako miejsce działania Ducha Świętego, rozdzielającego każdemu różne dary. Może warto zaangażować się w jakąś grupę duszpasterską w parafii lub okolicy? Taka wspólnota może pomóc Ci odkrywać tę miłość Boga.

Wszystko po to, abyś położył swoje serce przy Sercu Boga. On tylko na to czeka!

Niedziela Chrztu Pańskiego rok C, 09.01.2022 – komentarz do Ewangelii

chrzest

Za darmo
● Rozważa: ks. Szymon Kłak ●

Niedziela Chrztu Pańskiego, rok C (09.01.2022)
Ewangelia: Łk 3, 15-16.21-22

Po czasie smutku, niewoli i utrapienia przyszło pocieszenie. I to zupełnie za darmo.

Prorok Izajasz pisze w swojej księdze: pocieszajcie, pocieszajcie mój lud. Dlaczego? Bo wasz Bóg przychodzi z mocą, żeby was raz na zawsze odkupić. Wyrwać z tego, co najbardziej wam ciąży, ogranicza i zniewala. Nie robi tego ze względu na wasze postępowanie, słowa, uczynki, niczym sobie na to nie zasłużyliście. Po prostu kocha i nie może dłużej znieść waszego cierpienia i niedoli. Przygotujcie się na to, żeby ten dar przyjąć.

Aby go jednak przyjąć, trzeba z pewnych rzeczy zrezygnować. Z tych, które są mu przeciwstawne, które się z nim wykluczają, które zakorzeniają nas w tej ziemskiej rzeczywistości. Wspomniany Boży dar natomiast pozwala nam zapuścić korzenie w nadziemskiej, niebieskiej Ojczyźnie. Mimo, że jest widzialny, odsyła nas do przestrzeni niewidzialnej. Jego fizyczna forma jest bardzo prosta, wręcz można powiedzieć, że pospolita, a przez to niepozorna. Ale właśnie tym, co najbardziej niepozorne, często posługuje się Bóg, bo w małym ma upodobanie i w nim ukrywa wielkość. Może również przez jego zewnętrzną formę nie doceniamy tego daru. A  przecież niesie on w sobie największe, najważniejsze tajemnice naszej wiary i stanowi do niej swoistą bramę.

Chrzest. Właśnie o nim mowa. Najważniejszy z sakramentów. Niestety dzisiaj często traktowany jako element tradycji. Coraz rzadziej spotyka się rodziców, którzy przynosząc swoje dziecko do chrztu, podchodzą do niego z prawdziwą chrześcijańską świadomością. My, już ochrzczeni, również często nie pamiętamy znaczenia tego wydarzenia, zapominamy o zobowiązaniach, które z niego wypływają. Dlatego ważne jest ciągłe uzmysławianie sobie, z jak wielką łaską mamy do czynienia.

Pięknie pisze o tym św. Paweł w Liście do Tytusa. W chrzcie Bóg niesie ludziom zbawienie. Jakim ludziom? Wszystkim ludziom. Wszystkim, którzy chcą i wyrzekną się dóbr światowych oraz bezbożności. Wyrzekną się tego, co oferuje, czym żyje świat, a co jest z natury przemijające, poddane śmierci. Chrzest otwiera nas na rzeczywistość, która nigdy nie umrze, nigdy nie przeminie. Dzięki niemu staniemy się spadkobiercami, dziedzicami Nieba, książętami wiecznego Królestwa Niebieskiego. Brzmi wspaniale, wręcz niewyobrażalnie. Ale taka jest Boża obietnica: nie marnuj czasu na ziemskie przyjemności, przygody – one są skończone, ty jesteś stworzony do czegoś większego, daję ci to za darmo, tylko zaufaj. Poznaj moją dobroć, poznaj moje miłosierdzie, ja naprawdę tak cię kocham.

W chrzcie św. realizuje się ten odwieczny Boży zamysł – stajemy się Jego dziećmi, adoptowanymi dziećmi. Od tego momentu należymy już do Niego. Każda nasza późniejsza decyzja, wybór, będzie tą przynależność potwierdzać albo jej zaprzeczać. Poprzez chrzest otrzymujemy Ducha Świętego, który wlewa w nas swoje hojne dary i rodzi bujne owoce. Ich mnogość i wzrost jest silnie związany z naszą wiarą. Właśnie – rozwój w wierze. To on pozwala odkrywać zdroje łask płynących z chrztu. Im bliżej jesteśmy Jezusa, tym lepiej zauważamy jak wielkim skarbem było to wydarzenie z wczesnego dzieciństwa. Chrzest łączy nas, wyznawców Chrystusa. Buduje i jednoczy Kościół, abyśmy byli jedno.

Konsekwencji tego najważniejszego z sakramentów jest o wiele więcej. Niech ta niedziela będzie zachętą do tego, żeby je rozpoznawać i odkrywać. Odkrywajmy i dziękujmy Panu za dar chrztu świętego, który przynosi nam dosłownie wszystko za nic, za darmo. Do nas należy tylko to, aby przygotować w swoim życiu odpowiednio dużo miejsca i go przyjąć.

Święta

Czwartek, III Tydzień zwykły
Rok C, II
Dzień Powszedni albo wsp. św. Anieli Merici, dziewicy

Sonda